Historia gorsetu

 

Gorset to jeden z najstarszych i najbardziej znanych elementów damskiej bielizny. Ten cudowny wynalazek ma niezwykle bogatą historię i od wieków symbolizuje zmysłowość, elegancję jak również sposób na osiągnięcie bardzo kobiecej sylwetki. Odkąd się pojawił zmieniały się fasony, wzory i stosowane materiały, a mimo to nadal ma wielu fanów. 

Dzisiejsze gorsety maja magiczną moc modelującą i pomagają w uzyskaniu wymarzonej sylwetki. Odpowiednio dobrany gorset jest w stanie „wygumować” niedoskonałości figury, potrafi ukryć fałdki, pięknie wymodeluje linię talii, a jako dodatkowy gadżet uniesie biust 🙂

Obecnie nauka pozwala na przeanalizowanie zdobytych informacji na temat ubioru w bardzo odległych czasach. Możemy sobie wyobrazić, że niewielka ilość materiałów (notatek, zdjęć oraz ubiorów), zachowały się w okrojonej liczbie. Aby połączyć wszystko w całość, teksty, badania archeologiczne z ubiorem, naukowcy musieli się sporo nagimnastykować i pozwiedzać trochę świata. 

Pierwsze sygnały dopasowanego do kształtu sylwetki ubioru zostały odkryte już ok III w.p.n.e. Ewolucja ubioru starożytnego wschodu polegała na stopniowym przechodzeniu od pierwotnego ubioru, który był owijany do ubioru szytego i dopasowanego do sylwetki.
Od II tysiąclecia od 2100 do 1900r.p.n.e. w stroju kretońskiej cywilizacji wyraźnie widać potrzebę podkreślenia damskiej sylwetki. Strój ten charakteryzował się odsłoniętym torsem, a talia była owinięta pasem biodrowym, co przedstawia figurka na zdjęciu po lewej.

Mniej więcej w tym okresie nastąpił rozkwit „przepychu” królewskich strojów, zadziwiająca różnorodność strojów czy biżuterii. Obudziło się zamiłowanie do upiększania się kretońskiej cywilizacji.
 
W miarę upływu czasu w okresie paleolitu i neolitu pojawiły się ubrania ze skór i futer.

U Egipcjanek również można dostrzec piękne podkreślenie sylwetki. Odkryte już od ok 3200 do ok. 1500 p.n.e. noszących sukienki składały się z dwóch osobnych części. Był to stanik – krótki i dopasowany (z rękawem do łokcia) oraz luźna spódnica.

Natomiast greczynki zakrywały wszystko co się tylko da, dużym prostokątnym płatem tkaniny wełnianej.

Rzymianie mieli wiele typów ubrań i one były zarówno dla mężczyzn jak i kobiet. W późnym okresie cesarstwa rzymianki nosiły stroje wizualnie przypominające bieliznę. Ten strój składał się z opaski na biust, a dół był owijany i wyglądał jak majtki.

Mniej więcej od V do XII w.p.n.e. stroje były modyfikowane i raczej przypominały obszerne tuniki, o różnych długościach i kształtka.

Obcisłe stroje powróciły w XIV wieku do początku XVI wieku. To były stroje bardziej fantazyjne, bardziej obcisłe z naciskiem na podkreślenie talii, uwzględniały krągłości bioder oraz piersi. Wówczas kobiety nosiły dwuwarstwowe suknie. Wierzchnia część składała się ze sznurowanego szerokiego stanika wiązanego w przodzie, z dużym dekoltem. Staniki te były łączone z sukienką lub osobno, a talia była podkreślona zaszewkami. Stroje te były zawsze dopasowane (zdjęcie z lewej).

 Później ten strój nie uległ zmianie. Jedynie stanik został zmodyfikowany do płaskiego, a jego dekolt stał się kwadratowy i zdobiony był kolorowymi haftami. 

Z końcem XV wieku ubiór włoski był inspirowany niemieckim, francuskim i hiszpańskim wpływom. W niektórych częściach Rzymu w 1520 roku wydano rozporządzenia uwaga: przeciwko głębokim dekoltom. 

Gorest z żelaza przedstawiony na zdjęciu pochodzi z 1550 roku (zdjęcie z prawej).

Zmieniały się gusta jak również ideał kobiety, a moda musiała się do tego podporządkować i pojawił się trend na pełne kobiece kształty.

Kolejne okresy w modzie stały się cięższe, zarówno w strojach jak i w tkaninach. Modowe trendy XVI w. dyktowała Hiszpania. Suknie były warstwowe i wykonane były z kosztownych tkanin, rękawy były długie często bufiaste, a staniki były usztywniane.

Forma sylwetki przypominała trójkąt. Wyróżnione zostały dwie części sukni – stanik i spódnica. Stanik był sztywny i wysoki, dolna linia zakończona szpicem nachodziła na spódnice. Wydłużał sylwetkę, piersi opinał – w całości tworzył geometryczny kształt górnej części ciała. Spódnica natomiast była obszerna i usztywniana obręczami z gałęzi krzewu (w drugiej części XVI w. dolna spódnica stale była powiększana co doprowadziło do takiej sztywności, że zrezygnowano z treny). Kobieca sylwetka przypominała dwa stożki stykające się wierzchołkami i kiedy taka dama szła to przypominała figurkę, która mogłaby jechać na kółkach. Tego typu stroje noszone były aż do XVII wieku.

We Francji w pierwszej ćwierci XVI wieku krój sukni zachował formę popularną pod koniec XV w. Suknia była zakładana na koszulkę, suknię spodnią lub sznurowany gorset oraz pończochy. Do tego kobiety nosiły jedwabny lub aksamitny welon mocowany na obręczy. Do obszyć często stosowano futra.

Szczupłość talii coraz bardziej była akcentowana za czasów panowania Karola IX (1560–1574) pojawił się sztywny plastikowy stanik, a obszerna spódnica stawała się coraz to większa w obwodzie. W Holandii wymyślono wysokie krzesła, aby kobiety w takich sukniach mogły swobodnie siadać. Na zdjęciu po lewej stronie Elżbieta Habsburg żona Karola IX, po prawej odtworzony gorset "elizabetański".

Gorsety mniej zamożnych kobiet były bardziej uproszczony, bardziej zaokrąglone i wykonane z niższej jakości tkanin.

Coraz sztywniejsze staniki na fiszbinach, bardziej opinały sylwetkę i były opisywane jako prawdziwe narzędzie tortur. Michel de Montaigne (pisarz i filozof) powiedział „ Jakie katusze musi znieść kobieta, by założyć hiszpański stanik?”

Dopiero za czasów Henryka VIII ubiór stał się skromniejszy. Kobiety nosiły szaty w ciemniejszych kolorach, wszelkie bufy oraz rozcięcia znacznie zmalały, a sztywny stanik był z kwadratowym dekoltem. 

Natomiast za panowania Elżbiety i Jakuba I powróciły kosztowne stroje, znowu był widoczny wpływ mody hiszpańskiej. Staniki były bardzo obcisłe z bardzo obszernymi spódnicami ale tym razem rękawy były wąskie.

Pod koniec panowania królowej Elżbiety można było zauważyć przesadne nadużycie komplikacji w stroju. Suknie były zmienione ze stożkowych na cylindryczne z jeszcze bardziej obcisłym stanikiem. Z końcem XVI wubiór angielskiej kobiety charakteryzował się stanikiem z baskinką (często haftowany) nachodził na spódnicę. Haft był wykonane z wielobarwnych jedwabnych i metalowych nici. Po lewej stronie francuski żelazny gorset z lat 1580 – 1600.

Wiek XVII to moda na nową sylwetkę – szerokie ramiona i wąską talię. Stanik na fiszbinach posiadał sztywny plastrony z przodu i szpiczaste wykończenie linii dołu, obszyty kosztowną tkaniną w formie lamówki. Rękawy bufiaste często posiadały dodatkowe poduszki. Stosowane tkaniny zawsze były w jasnych i wzorzystych barwach. Żeby nie było tak mało warstw dodatkowo zakładano na wierzch czarną suknię spod której często wystawała jeszcze jedna spódnica. Dziecięcy strój nie odbiegał od stroju dorosłego co możemy zauważyć na portrecie Paulus Moreelse  1623 roku (zdjęcie po prawej). Poniżej, po prawej stronie żelazny gorset Katarzyny Medycejskiej w latach 1590.

Pod koniec XVII w. suknie nie zmienienia się aż tak znacząco. Stanik sukni, który zakrywał sztywny gorset na fiszbinach miał obszerny dekolt, a dół sięgał linii talii. W spódnicy wierzchniej duże rozcięcie odsłaniało spódnicę spodnią zdobiącą aplikacje czy różne naszycia itp.(zdjęcie po prawej). Szlachcianki i damy dworu nosiły suknie  na sztywnych konstrukcjach, rozbudowanych na szerokości i opadającej na biodrach (zdjęcie po lewej).

Ubiór noszony na dworze Francji i Hiszpanii jednak się różnił. Kiedy Maria Teresa (hiszpanka, która poślubiła Ludwika XVI) przybyła do Francji i przymierzyła francuskie stroje stwierdziła, że w tych kreacjach czuje się nieswojo. Czyżby francuskie stroje były zbyt luźne??

Za czasów panowania Ludwika XIV kobiety nosiły suknie z bardzo dopasowanym stanikiem, spódnicę wierzchnią z trenem, a we włosach diadem. Ubiór dziecięcy klasy wyższej był wierną kobią ubrania dorosłych. Natomiast ubiór ludowy był bardziej prosty. Kobiety nosiły dopasowane staniki i do tego spódnicę, najczęściej w ciemnej kolorystyce. 

Na skutek postępu technicznego pod koniec stulecia kolorowe tkaniny stały się bardziej dostępne nawet dla mniej zamożnych. Po prawej i lewej stronie gorset z lat 1660 – 1680.Od końca XVI wieku kobiecy strój składał się ze stanika na fiszbinach o szpiczastej linii dołu oraz obszernej spódnicy (z falbanami lub bez), z trenem i podpięciami.

W około 1715 roku pojawił się szerszy model sukni, posiadał luźne fałdy biegnące od szyi i ramion schodząc w dół rozszerzały się (noszony na okrągłym  panier – rodzaj stelaża noszonego w celu zwiększenia szerokości sukni, składał się z 3-8 obręczy najczęściej wykonanych z fiszbin, wikliny, cienkiej stali czy pikowanego włosia).

Kilka lat później pojawiły się podwójne suknie z bardzo dopasowanym stanikiem, z przodu otwarty ukazywał usztywniony gorset stanika spodniego. Suknia wierzchnia odsłaniała spódnicę spodnią często bogato zdobioną. Z tyłu zachowały się podwójne fałdy przechodzące w tren. Zdjęcie z lewej strony przedstawia gorset, owalną krynolinę i dopasowane do krynoliny poduchy.

Suknie dworskie XVIII wieku były drobną modyfikacją za czasów Ludwika XIV. Miały staniki z dużym dekoltem z mocno podkreśloną talią, o szpiczastej linii dołu, z tyłu był sznurowany. Oczywiście bogato zdobione spódnice plus wielkie panier, rękawy sięgały do łokcia zdobione angażantami (koronkowe mankiety, zwykle wydłużone). Ten strój miał wiele odmian gdyż trzeba było dostosować go do lokalnej mody i noszony był w całej Europie. 

Za panowania króla Francji Ludwika XV (1715-1774) narodził się nowy styl zwany rokoko (później kontynuacja Ludwika XVI). Charakteryzował się nadmiernym przepychem w dekoracjach i zdobieniach. Suknie obejmował ciasny gorset z wąskimi rękawami ozdobionymi koronki i wstążkami. Spódnica była obszerna na krynolinie okrągłej, a później owalnej. Bielizna odgrywała ważną rolę w tym okresie, jak również fryzury oraz akcesoria (np. wachlarz, rękawiczki). Strój był podkreślany poprzez kosztowne tkaniny tj. atłas, satyna, koronki czy brokaty, najczęściej w pastelowych kolorach. Na zdjęciu z lewej Maria Leszczyńska żona Ludwika XV, a  po prawej Maria Ludwika Burbon (córka Ludwika XV i Marii Leszczyńskiej).

Około pierwszego trzydziestolecia XVIII wieku ukazały się rysunki londyńskiego ilustratora, który przedstawił kobiety ubrane w suknie bez panier i w kapeluszach słomkowych. Francję dopadła angielska mania na uprawianie sportów i jeździectwo. Tak oto ukazały się proste, praktyczne, a przede wszystkim wygodne angielskie stroje. 

Gorset dziecięcy wykonany ze sztywnego płótna z 1750 – 1760 roku.

W około 1765 roku sztywne gorsety na fiszbinach, noszone nawet przez małe dziewczynki stały się mniej sztywne. Gorset Angielski to gorset ze szwami zakrzywionymi na linii talii i zamknięty na ok 12,5 cm od linii dołu, poniżej otwarty i sznurowany taśmą i otwarty u góry na ok 2,5cm. Po prawej stronie gorset z 1765 – 1775 roku.

Pod koniec lat 70 XVIII wieku pojawiły się suknie o bardzo dopasowanych  stanikach na fiszbinach i szpiczasto zakończony. Sfałdowana spódnica została przeniesiona na tył (zdjęcie po lewej). Aby uzyskać uniesienie tylnej części sukni kobiety nakładały na siebie różnej wielkości poduchy i wiązały je w talii. Bardziej zamożne kobiety miały specjalne, tylnie krynoliny.

 

Moda dziecięca jak zwykle nie odbiegała od dorosłych. 

Nawet małe dziewczynki nosiły sztywne staniki oraz spódnice na panier. Dopiero pod wpływem mody angielskiej ok 1775 roku odzież dziecięca stała się swobodniejsza. Aż trudno w to uwierzyć ale nawet chłopcom zakładano gorset na fiszbinach. Gorset chłopięcy od dziewczęcego różnił się jedynie tym, że był zaokrąglony na dole i nie posiadał baskinki. Z prawej strony gorset dziecięcy z 1760 roku.

Ulgę mogły poczuć dziewczynki ze środowisk mieszczańskich, które nie były zmuszane do zakładania panier ale nadal ubierane były w długie sukienki. Muślinowe sukienki (fourreau) przyjęły się dopiero ok 1740 roku – była oczywiście dopasowana ale już bez gorsetu. 

Moda francuska była upowszechniana i utrzymywała się przez prawie cały XVIII wiek. Dużą rolę odegrała pewna pani, która sama sobie projektowała stroje z muślinu i namawiała do jego noszenia. Projektanci wzorów na tkaninie znali jej zamiłowanie do Dalekiego Wschodu i specjalnie dla niej tworzyli wzory o chińskim charakterze. 

Za czasów paniowania Ludwika XVI i Marii Antoniny (zdjęcie po lewej), a przypadało to na lata 1774 do 1791  modny był przepych i jest to przedłużenie stylu rokoko. Maria Antonina jako wielka pasjonatka mody podkreślała nadmierny przepych oraz przesadę w zakresie zdobienia. Moda dworska to przede wszystkim bogato zdobione suknie na sztywnych konstrukcjach, nadmierna ilość biżuterii oraz wysokie peruki. Wysoki poziom życia na dworze był tak przesadny, że w pewnym momencie przekroczył wszelkie granice, a wyraźna różnica pomiędzy ubogim ludem doprowadziła do Rewolucji francuskiej. Po prawej stronie gorset Marii Antoniny w latach 1780 – 87.

Silny wpływ na ewolucję form ubioru hiszpańskiego miała moda francuska. W latach 80 XVIII wieku było duże zainteresowanie strojem hiszpańskim (znany był z obrazów Goy). Były to spódnice do kostek z dopasowanym stanikiem zdobione lamówkami i wstążkami, a jako dodatek mantyla (chusta/szal najczęściej wykonana z koronki – białej lub czarnej – okrywająca głowę lub ramiona).

W Rosji Prekursorką mody francuskiej była caryca Elżbieta (okres panowania 1741 – 1762), która specjalnie z Paryża sprowadzała swoje stroje oraz pończochy. Co ciekawe prawdopodobnie nie założyła dwa razy tej samej sukni. Po jej śmierci (tak twierdzą) znaleziono tych sukien 15 tysięcy i tysiąc pantofli. Natomiast kobiety niższych warstw społecznych nosiły szerokie i długie suknie, które były spięte w talii i diademy z welonem. Zdjęcie po lewej przedstawia gorset z fiszbinami i panier z około 1740-60.

Do Polski również dotarł wpływ mody francuskiej, która rozwijała się już w XVIII wieku. I tak dwór Warszawski naśladował modę francuską i panowała w wyższych sferach. Natomiast szlachta została wierna strojowi narodowemu, który był inspirowany strojami wschodnimi. 

I tak oto ubiór francuski zdominował całą Europę. Ale w końcu przyszedł czas na ewolucje stroju. Duży wpływ na uproszczenie mody francuskiej mieli francuscy artyści czy też cudzoziemcy przybywający do Francji. Na duże przyspieszenie tej ewolucji miało pojawienie się pierwszych czasopism. W ten sposób wydawcy i kreatorzy dyktowali modę. Również duży wpływ na zmieniającą się trendy miał szybki wzrost specjalistów tj. krawców, modystek, producentów tekstylnych czy fryzjerów. Szczególnie było to widoczne w latach 80-tych XVIII wieku. Po prawej stronie gorset z lat 1785-90 wykonany z płótna i bawełny, usztywniany metalowymi fiszbinami.

Gorset dla dzieci, zakładane zarówno chłopcom jak i dziewczynkom w wielu częściach Europy. Zakładano je dzieciom w przekonaniu, że zapewnia niezbędne i zdrowotne wsparcie dla rosnącego dziecka. Gorset z lewej strony wykonany płótna z 1770 roku.

Zwiększyła się znaczna ilość sukien i przyszła pora na dostojne suknie dworskie z trenem. Głównie poszukiwano większej wygody i swobody. Wprowadzenia ubioru uniwersalnego doprowadziło do niewidocznego podziału społecznego.

Uproszczone suknie pojawiły się w około 1778 do 1779 i stanowiły protest przeciwko tyranii usztywnionym gorsetom na fiszbinach, były luźne i proste, zakładane przez głowę lub od dołu przez nogi.

Inną luźną kreacją była angielska suknia przypominająca swoją formą sukienkę dla małych dziewczynek, składała się z dopasowanego stanika i marszczonej spódnicy w talii. Pas tworzyła szeroka wstążka wiązana w tyle. Suknia była jednoczęściowa, noszona bez spodniej spódnicy. Suknia taka na długo zagościła w kobiecych garderobach głównie przez jejwygodę (zdjęcie z prawej).

Na bieg wydarzeń w Europie miała wpływ rewolucja francuska, która trwała przez ćwierć wieku. Załamanie handlu oraz powstanie specyficznych warunków produkcyjnych musiało odnieść skutki na europejski ubiór.

W pierwszych latach rewolucji francuskiej ubiór w Europie był wierny dwóm typom sukien: en chemise i fourreeau. Natomiast Francja przyjęła modę inspirowaną antykiem.

Ubiór we Francji po rewolucji był modyfikowany, a większe przemiany rozpoczęły się przed rewolucją co można zauważy po ciągłej modzie na białe muślinowe sukienki. We Francji w 1790 roku ubiór był raczej manifestem do bieżących wydarzeń politycznych i miały trójkolorowe barwy. Suknie nie posiadały już panier, poszerzane były niewielkimi podkładkami na biodrach. Rzecz jasna, że duży wpływ na gusta miał wpływ polityczny. Dawny świat przepychu odszedł w niepamięć już na początku rewolucji. Klientki kreatorów mody musiały ograniczać swoje wydatki, czasem sprzedawały swoje kreacje wędrownym handlarzom czy nawet zastawiać swoją garderobę w lombardach. Kiedy sytuacja we Francji uległa zmianie, zapanował spokój po rewolucji ludzie chcieli zapomnieć i na nowo cieszyć się życiem. Powróciły modowe żurnale. Modne stały się sukienki w stylu antyczny ale nie dla wszystkich – dla emigrantów powoli wracających modne były nadal suknie a l' anglaise (to te suknie, o bardzo dopasowanym staniku i szpiczasto zakończonym z tyłu, gdzie środek ciężkości sfałdowanej spódnicy był przesunięty do tyłu). Z lewej strony przykład gorsetu z lat 1780 – 1795.

W 1804 roku pojawił się nowy gorset, był krótszy i lżejszy nie miał zbyt wiele wspólnego z wcześniejszym gorsetem. Początkowo przypominał dopasowany płócienny kaftanikim okrywający tylko ramiona i talię. W 1806 roku zaczęto go usztywniać fiszbinami lub elastycznymi taśmami, a już po 1808 roku modny stał się opinający brzuch i biodra gorset. Gorsety te były widoczne w głębokich dekoltach sukien. W większości kobiety nadal sznurowały je bardzo mocno. Gorset przedstawiony na zdjęciu pochodzi z ok 1804 – 1805 roku.

W 1808 roku został zaprojektowany gorset bez fiszbin, posiadał jedną tylną listwę co zapewniało odpowiednią sztywność. (Ciekawostka: w tym okresie zostały wprowadzone szelki, które cieszyły się dużym powodzeniem i były to przełożone przez ramiona lub krzyżowane na plecach taśmy. Zanim szelki weszły do użytku uważano, że są dla mężczyzn bardziej niebezpieczne niż sztywne gorsety dla kobiet. Dopiero 30lat później do produkcji zaczęto używać gumy).

W Anglii zrezygnowano z noszenia gorsetów, modne stały się lekkie tkaniny. Była też suknia typowa dla ubioru angielskiego i noszona tylko w krajach anglosaskich. Suknia była z zapinanym z przodu stanikiem i marszczoną spódnicą wiązana taśmą, w przypadku gdy dekolt był zbyt duży okrywano go cienką chustą.

W 1810 roku do Anglii powrócił gorset, spódnica była coraz krótsza, dołem zdobiona falbanami. Talia została wyraźnie zaznaczona dopiero 5 lat później.

To był okres dużego postępu technicznego w przemyśle odzieżowym. Pojawiły się krosna do produkcji dzianin i gorsetów bezszwowych, używano szydła broszującego do poprawy lekkości i trwałości jedwabi, wynaleziona została maszyna. Rozwój handlu, uprzemysłowienie, usprawnienie transportu i budowa kolei czy pojawienie się taniej prasy miały wpływ na wzrost produkcji i jakość odzieży. Szybko rozwijały się nowe formy handlowe (sprzedaż wysyłkowa czy sprzedaż obnośna), powstawały coraz nowsze domy handlowe, a nawet powstawały sklepy z konfekcją seryjną.

1815 – 1850 czasy anglomanii, która ogarnęła Paryż – żeby być modnym trzeba być Anglikiem. Tak więc wszystko co było angielskie było i w Paryżu. Na modę również duży wpływ wywierali pisarze brytyjscy.

Po 1848 roku moda szyta na miarę przeszła do historii, a warunki życia szybko się zmieniały. Wszelki postęp i udoskonalenia spowodowały, że ubiór stracił swoją oryginalność. W tym okresie w ubiorze dużo było cech zaporzyczonych wręcz ściągniętych ze stroju historycznego. Talia wróciła na swoje miejsce, spódnica była szersza i krótsza, plecy w staniku były wąskie, dekolt był powiększony i coraz więcej odsłaniał, a rękawy były obszerne. Noszenie gorsetów przeżywało wzloty i upadki. Zakładano je jedynie by podkreślić naturalny kształt ciała, a nie tak jak w poprzednich latach by usztywnić sylwetkę. Istniały również gorsety miekkie. W 1823 roku został przedstawiony gorset z metalowymi bryklami (był skonstruowany w ten sposób, że do jego sznurowania nie była potrzebna druga osoba). 

Romantyzm (1830 rok) zdominował kobiety, które chciałby być bezcielesne. Mocno dopasowane staniki, ze spódnicą szeroko rozkloszowaną i rękawy a gigot (u góry bufiaste obszerne, a dołem zwężone). Coraz częściej zakładany był gorset tylko po to aby uzyskać talię osy”. Stale rosły zakłady gorsercarskie, prawdopodnie w 1820 roku były tylko dwa, a w 1828 – 1848 roku policzono ich aż 604. Gorsety były wykonywane z jednego kawałka materiału, nie miały one ani jednego szwu, a szyto je tylko białe. Cena za gorset była przystępna, a dzięki dużej sprzedaży w witrynach pojawiały się manekiny prezentujące gorsety woskowe.

W około 1845 roku spódnica nabrała krągłości z zastosowaną krynoliną, pojawiły się obcisłe rękawy. Pojawiły się również spódnice z falbanami i oczywiście talia była wyszczuplana gorsetem. Głowę zdobiła budka lub kapotka (nakrycie głowy taki wiązany kapelusz z małym rondem). Stosowane były takie materiały jak: kaszmir, jedwab, tafta, krepa, tiul, muślin, atłas, gaza, bawełna, gładkie lub zdobione różnymi wzorami (zdjęcie z lewej).

Angielska moda w latach 1815 – 1850 to wyraźnie zaznaczona talia i obszerna z tyłu spódnica (w przeciwieństwie do Francji nie były tak proste i do tego miały krótki tren). Te zmiany wyniknęły w 1810 z powrotu gorsetu. Gdy Paryż dopadło uwielbienie mody angielskiej to w Londynie dużym powodzeniem cieszyła się moda francuska. W latach 1815 – 1825 angielska moda poszukiwała nowych ozdób sukien, szczególnie duże było upodobanie do koronek i kapeluszy. Ubiór angielski dążył do tworzenia mody czysto narodowej to i tak ubiór angielski inspirowany był wzorami mody francuskiej. I tak w końcu pojawiły się gorsety z fiszbinami szpiczasto zakończone na linii dołu i obszerne rękawy zapożyczone z mody francuskiej. Na fotografii po prawej angielski gorset z lat 1830-1840.

 Ubiór za czasów Drugiego Cesarstwa to prawdziwy przepych i wyrafinowanie. Cechą charakterystyczną była krynolina i nawiązywała do stroju kobiecego z XVIII wieku. Suknie te zdobione były m.in. wstążkami, riuszkami, frędzlami itp. Owa krynolina była chwilowym trendem mody i prawdopodobnie ok 1850 roku wyszła całkowicie z użycia. Na jej miejsce weszła krynolina w postaci „klatki”, która zrobiła ogromną furorę ok 1860 roku.

Pomimo, że utrudniała ona praktycznie codzienne życie (problem przejścia przez drzwi czy problem z wsiadaniem i wysiadaniem z powozu itp.) miała swoje fanki. W 1858 roku wizualnie przypominała kapsułę i osiągnęła maksymalne rozmiary. Po prawej stronie zdjęcie przymiarki sukni na krynolinie w 1865 roku – jak widać do założenia takiej sukni jedna osoba dodatkowo to za mało.

Po kilku latach krynolina stała się giętka i dostoswała się do ruchów ciała. Następna modyfikacja sprawiła, że tył został wydłużony, a przód spłaszczony. Kolejna zmiana sprawiła, że krynolina stała się usztywniona w dolnej części spódnicy i nadawała sukniom i dopasowanym stanikom kształt wąskiego trójkąta. Gorset na początku był elastyczny i sięgał linii pachy, a górną część tułowia nie była opięta. Mocno wycięty w górze, na dole krótki – optycznie skracał talię.

Cesarzowa Eugenia (często nazywana Eugenią de Montijo) bardzo poważnie traktowała swoją funkcję pierwszej damy i to ona dyktowała trendy w modzie – codzienną i dworską. Inspirowana Marią Antoniną nosiła wiązane na staniku chusty i dekorowała salony na styl Ludwika XVI (po lewej zdjęcie Cesarzowej Eugenii w 1854 roku). Zapoczątkowała modę na krótkie dzienne spódnice, żakieciki (a później bolerka) dopasowane i zapinane na guziki – był dłuższe lub krótsze, a późnej były modyfikowane. Suknie ze stanikami z baskinką niekiedy w kroju podobne były do męskich kamizelek. Rękawy były długie z koronkowymi mankietami. I jako element dodatkowy nakrycia głowy w przeróżnych formach. Gorset po prawej stronie pochodzi z około 1860 roku.

Ubiór dziecięcy miał szczególne miejsce w żurnalach w tym okresie. Nawet mali chłopcy (w wieku 5-6 lat) byli ubierani jak dziewczynki. Były to luźne sukienki z białymi pantalonami lub sukienkę ze stanikiem ale w tyle bez krynoliny. Chociaż dziewczynki krynolina nie ominęła i już jako trzylatki taką nosiły (zdjęcie z lewej).

W 1858 roku kiedy to krynolina była u szczytu popularności w życie weszło Haute Cuture (wielkie krawiectwo). Do pałacu Tuleries przybył anglik Charles Frederick Worth (zdjęcie po prawej przedstawia jego kreacje). Początkowo pracował w sklepie tkanin i sukien. Poślubił zapoznaną w sklepie pannę, która pokazywałam mu nowe modele sukien. I tak Worth wpadł na pomysł całkiem nowatorki i przygotował całą kolekcje i przedstawił ją klientkom. Nie trzeba się domyślać, że odniósł wielki sukces. Bardzo dużym wsparciem dla Wortha okazała się cesarzowa Eugenia i szybko zdobył pozycję couturier. I tak oto krawiectwo Haute Cuture stało się typowo francuskim odkryciem. Projektowane przez niego stroje dedykowane były wyłącznie dla najzamożniejszych klientek. Krawiectwo stało się domeną bogatych, a gotowa konfekcja przeznaczona była dla uboższej klasy (zdjęcie po lewej przedstawia gorset w latach 1860-1880).

W latach 1868 – 1914 to dominacja mody francuskiej i jej ogólnoświatowa renoma dlatego tak naprawdę ewolucja ubioru dokonywała się we Francji. Obowiązujący ubiór nosił cechy obfitych dodatków, nadmiernych ozdób, oraz szerokiej gamy tkanin.
Po epoce rządów krynoliny przyszedł czas na suknie, której środek ciężkości został przesunięty do tyłu
tworząc tzw puf na turniurze (półkolista konstrukcja z fiszbin) (zdjęcie z lewej). I jak można się domyślać taka konstrukcja stopniowo się powiększała. Suknia wierzchnia odsłaniała przód spódnicy spodniej, a z tyłu tworzyła krótszy lub dłuższy tren. Tren był obszyty falbanami, lamówkami albo riuszkami. Kolejnym modnym modelem była tunika drapowana po bokach z pufem.
Były to stroje z fartuchem, dopasowane i chusty. W ciągu 15 lat wszystkie te dekoracje (falbany, plisy czy riuszki) coraz bardziej obciążały sylwetkę (zdjęcie z lewej). Zdjęcie po prawej przedstawia przykładowy gorset z 1880 roku.

 W 1883 roku modne stały się puf na turniurze (zdjęcie z lewej). Na samej turniurze były duże poduszki z włosia lub ze sztywnej gazy, podnosiły suknie na wysokości talii, a same poduchy ponoć osiągały niespotykane do tej pory rozmiary. Sylwetka stała się cięższa, suknie były szyte z dwóch różnych materiałów o różnych kolorach, gorsety bardzo mocno opinały talię i coraz częściej noszono rękawy a gigot. Do szycia sukien i żakietów wybierane były żywe kolory: ceglasta czerwień, ciemna zieleń, wyraźny błękit czy biskupi fiolet. 

W latach 1885 – 1900 modne były kostium składający się z bardzo dopasowanego stanika z baskinką (krój kamizelki lub żakiecika) i dwuczęściowej spódnicy (wierzchniej i spodniej ) z czego wierzchnia była drapowana i lekko podniesiona. 

Powróciła moda na długie żakiety i wysokie kołnierze. To był czas stale zmieniających się trendów w modzie i trwał do 1898 roku. Pojawiły się spódnice kloszowe obszyte batystowymi ozdobami, falbanami, koronkami itp. Sylwetka nabrała „talię osy” poprzez prosty gorset o sztywnej konstrukcji, stanik zakończony był wysokim i przylegającym do szyi kołnierzem, a rękawy były obcisłe i miały jedną małą bufkę u góry. Kapelusze były coraz większe i zdobione były kokardami, piórami, kwiatami. Gorset przedstawiony na zdjęciu z prawej pochodzi z 1890 roku.

W latach 1895 – 1904 gorset nadawał sylwetce sinusoidalną linię z wyraźnym wcięciem w talii, spódnica z przodu była płaska aż do linii kolan i opadała na ziemię. Chwilowo modne były rękawy a gigot (były szyte z innej tkaniny niż suknia), bo na ich miejsce przyszły rękawy, które były szerokie na wysokości przedramienia. Do szyi ściśle przylegały sztywne i wysokie kołnierze, a głowy zdobiły kapelusze, które przybierały coraz większe rozmiary.

 Noszenie gorsetu było niemal obowiązkowe, zrzucenie go było wręcz nie wyobrażalne – chyba że kobieta była w zaawansowanej ciąży (wtedy to kobieta nie mogła pozwolić żeby oglądano ją nawet w domu – pytanie czy ze względu na ciążę czy na brak gorsetu…??). 

Co ciekawe kobiety, które uczestniczyły w wyprawach górskich (wspinaczkach) były ubrane w długie suknie nawet te które posiadały krynolinę, zwykłe pantofle i jedwabne pończochy. Bardziej zadziwiające (chyba bardziej dla nas niż dla kobiet tamtych czasów) jest to, że nosiły gorsety ciasno sznurowane. W latach 90 popularna stała się jazda na rowerze co dziwne odzież nadal stanowiła problem. Podejmowano różne próby wprowadzenia stroju sportowego ale jeden był zbyt śmiałe i mało eleganckie, kolejny wzór jednakowy dla kobiet i mężczyzn chyba się nie przyjął. Dopiero po długich modyfikacjach przyjęły się spodnie z żakietem, bo przecież trudno było jeździć na rowerze z gorsetem tak mocno ściśniętym. Ze względów zdrowotnych doradzano aby zakładać gorsety wełniane (to był najstarsza bielizna sportowa, która była wykonywana z tkanin ułatwiających oddychanie).

Nowe gorsety były mniejsze i proste z przodu, a nadanie wypukłości w biuście stało się ważniejsze niż podkreślenie bioder. Co prawda nowy gorset nie wypychał biustu do góry ale dzięki temu, że był prosty z przodu był wygodniejszy i co najważniejsze nie wpływał niekorzystnie na zdrowie. Aby powiększyć biust (bo musiał być duży i okazały) stosowano różne wkładki czy kształtki. Z racji tego, że ten gorset miał miano zdrowszego zakładano go nawet dzieciom, twierdząc że to dla ich dobra. Te gorsety poprzedzały staniki, które stały się nową formą dziecięcej bielizny, a później zostały zastąpione trykotami. W miarę upływu czasu to ubiór dla dorosłych upodabniał się do dziecięcego. Po lewej zdjęcie gorsetów w latach 1880 – 1890.

Mogłoby się wydawać, że wielowarstwowa bielizna powinna wystarczyć w odpowiednim usztywnieniu ciała – niestety tak nie było. Praktycznie nie możliwe było spod niej zobaczyć jakąś część ciała. 

A więc taki zestaw składał się z góry, która stanowiła całość z pantalonami, następnie gorset z podpórkami, na całej długości zapinany metalowymi haftkami, a z tyłu sznurowany dla lepszego zwężenia talii. Na ramionach i na biodrach były jedwabne poduszki, a dopiero na to zakładane były koszulki lub halki. Następnie bluzka zbierana w talii, pod szyją i na wypchanych poduszkami rękawach obszyta koronką i pumpy wiązane lub zapinane w pasie. Jedwabne pończochy na podwiązkach lub paski przypinane do gorsetu, kolejna halka jedwabna lub z cienkiego płótna. Dopiero po takim zestawie bielizny zakładano suknie – również latem. A teraz wyobraźmy sobie, że kobiety przebierały się kilka razy dziennie… Już sama myśl o koszulce pod sukienką latem może zmęczyć, a tu taka wyliczanka bieliźniana tylko po to by wpasować się w panujące trendy. Dodatkami były rękawiczki, kapelusz, pantofle oraz parasolka.

Początek XX wieku kreował sylwetkę klepsydry. Były to duże piersi, wąska talia oraz szerokie biodra. Taką formę można było osiągnąć poprzez sznurowanie sztywnego gorsetu (zdjęcie po prawej i po lewej), ściskającego talię oraz unoszącego i uwydatniającego piersi. Zamożne kobiety miały swoje pokojówki, które pomagały im odpowiednio założyć taki gorset. Prawdopodobnie panie przebierały się nawet kilka razy dziennie ponieważ nosiły odpowiedni strój rano, po południu i wieczorem. Stroje dzienne były raczej skromne w przeciwieństwie do wieczorowych.  Po lewej stronie jest to reklama Warner’s Rust-Proof Corsets z 1901 roku dla kobiet. Do zakupu takiego gorsetu miały przekonać hasła: lekki, giętki, odporny na plamy. Podkreślający biust, talię i biodra. Wykonany z najwyższej klasy materiału itp. Natomiast po prawej jest to reklama gorsetu dla dzieci, która nawołuje do trenowania sylwetki dzieci od najmłodszych lat poprzez stosowanie gorsetu. Firma, która reklamowała swoje gorsety sugerowała, że dzięki nim dzieci będą rosły z naturalną gracją, będą rosły piękne i zdrowe. Dzięki takiemu gorsetowi miał się poprawić wygląd oraz miało być lepsze samopoczucie.                                 

Na początku XX wieku stworzony został ideał Gibson Girl ("Dziewczyna Gibsona") została stworzona przez rysownika Charlesa Dana Gibsona jako perfekcyjna amerykańska kobieta, ideał urody. Typowa Gibson Girl to była młoda reprezentantka zamożnej klasy średniej, szczupła, ubierała się w eleganckie i wygodne stroje, bez turniury, dzięki wykorzystaniu gorsetu uzyskał sylwetkę klepsydry (zdjęcie po lewej). Miała kręcone włosy i nosiła je wysoko upięte, często luźno puszczone kosmyki opadające na ramie. Ta postać stała się niezwykle modna, kobiety wręcz naśladowały jej styl, ubiór i gesty. Ucieleśnieniem ideału Gibson Girl była piosenkarka i aktorka Camille Clifford, która w 1906 roku wykonała w Londynie piosenkę Why Do They Call Me a Gibson Girl? Na zdjęciu po prawej kobieta zainspirowana Gibson Girl.

W około 1908 wprowadzono nową linię sylwetki i była to „linia empire” i gorsety odchodziły w zapomnienie. Pojawiły się również nowe wzory i kolory, a w modzie nie pozostało nic z dawnych kanonów.

Linia sylwetki sinusoidalnej powoli odchodziła w około 1910 roku, a projektanci odeszli od promowania sztywnego gorsetu. Powrócono do mody za czasów Pierwszego Cesarstwa, a mianowicie do wysokiej talii i prostej linii. Prawdopodobnie te wąskie suknie nie były zbyt praktyczne i nie nadawały się do codziennego noszenia. W ramach modyfikacji wprowadzono rozcięcia w dole spódnicy, plisy i gumki ukryte w szwach.
Wprowadzony został nowy krój stanika nazwany kimono, a jego pojawienie się wprowadziło modę na krótkie rękawki.

Zdjęcie poniżej przedstawia gorsety w latach 1900 – 1919.

 https://pl.pinterest.com/pin/311381761715566811/

W latach 1914 panowała pełnia kobiecości, oznaczało to odejście od obszernych form, zauważalna była swobodna postawa, miękkość tkanin i śmiałe kolory. Nie było już skomplikowanych strojów, nadmiernego przeładowania zdobień i dodatków i co najważniejsze sama forma znacznie się uprościła. W tym czasie narodził się ubiór współczesny. To teraz kobiety same decydowały w co chcą się ubierać – dyktatorzy mody (wielcy krawcy) zniknęli ale tylko na parę lat – powrócili po 1917 roku. Spódnica się skróciła i dzięki temu modne stały się jedwabne pończochy, które stanowiły od teraz symbol luksusu. Strój wieczorowy pozostał długi i zachował swoją elegancję. 

1920.https://pl.pinterest.com/pin/423901383651102166/Witryna sklepowa (zdjęcie z lewej) zachęcająca do zakupu gorsetu dla mamy i córki. Paryż rok 1920.

Ogromne przemiany ubioru spowodowane głównie wybuchem pierwszej wojny światowej. Przemiana ta początkowo związana była z następstwami w świadomości społeczeństwa, następnie były to zmiany jakie zachodziły w codziennym życiu również w gospodarce.

W ubiorze już nie zwracano uwagi na talię czy biust, spódnica została skrócona, gorset został zastąpiony biustonoszem i pasem do pończoch, a na noc zakładano piżamę. To w tym okresie zostały wylansowane krótkie fryzury. Co ciekawe ubiór ten na początku nie został zaakceptowany przez „wielkich krawców” ponieważ tracili klientki. Domy mody upadały ale na ich miejsce pojawiały się nowe głównie w Paryżu. To właśnie w tym okresie przeważały domy mody prowadzone przez kobiety (to był czas Coco Chanel).

Tak więc linia sylwetki była prosta, talia została obniżona i po raz pierwszy w dziejach kobiety zaczęły nosić spódnice, które odsłaniały nogi.

 https://pl.pinterest.com/pin/553520610424361887/ Kobieca sylwetka nabrała ponownie okrągłych kształtów i podkreślane znowu były kształty piersi, talii i bioder. Pojawiły się półdługie spódnice i dopasowane kostiumy na dzień, a stroju wieczorowym to długa suknia w stylu klasycznym.

W latach 20 na modę duży wpływ miał taniec. Pierwszą artystką, która zrzuciła gorset była Isadora Duncan. Kobiety ściągnęły wypychające części gorsetów (poduszki), a modna stała się figura dziewczęca. Zmiana figury spowodowała zmianę bielizny. Gorsety nadal mocno obciskały ciało ale już nie były aż tak rozbudowane. Wykonywane były z przewaga atłasu czy wzorzystego jedwabiu z doszytymi podwiązkami. Nadal noszona była bielizna wyszczuplająca ale ona nie wymagała sznurowania.
W końcu nowa moda uwolniła kobiety z gorsetów i po wielu stuleciach po raz pierwszy cieszyły się fizycznym wyzwoleniem.
Zniszczono gorsety i na ich miejsce pojawiły się
koszulki. https://pl.pinterest.com/pin/490822059359134794/ Dla tego okresu typowa sukienka był prosta u góry, a w dolnej część miał obniżoną talię. Odsłonięte zostały nogi i pojawiły się tkaniny przezroczyste.
Zgodnie z panującymi trendami mody kobiety powinny przestać ugniatać swoje ciała ale również wprowadzona została moda na podtrzymywanie piersi od góry, a nie od dołu. Teraz kobiety wolały wyglądać płasko, a niekiedy nawet bandażowały swoje ciała aby kształty były jak najmniejsze.
Zamiast gorsetów kobiety nosiły nie usztywnione i elastyczne pasy, które wyszczuplały sylwetkę.

Po płaskiej jak deska figurze z lat 20 w latach 30 pojawiła się nowa sylwetka, a kobiece kształty podkreślano w jeszcze większym stopniu niż kiedykolwiek. Suknie stały się bardzo dopasowane i bogatsze w detale. Suknie wieczorowe odsłaniały teraz plecy, były efektowne i bardzo sexy, a przy tym nie odsłaniały zbyt wiele ale do tych kreacji nie wolno było zakładać stanika.
Talia była lekko zmarszczona, a biodra podkreślane były tkaniną ciętą ze skosu. Jednak w tych latach podstawą była wygoda.
W ciągu dnia pod większością ubrań najczęściej noszone były sznurowane
gorsety, ponieważ idealnie pasowały pod suknie z miękkich tkanin. Piersi znowu były akcentowane i nawet zostały wprowadzone rozmiary miseczek. Bielizna znowu pełniła rolę kontroli nad sylwetką, powracający gorset był bardziej elastyczny i mniej torturował sylwetkę.
Pojawiły się nowe tkaniny, cienkie, bardziej elastyczne i zdobione były woalami, koronkami, lamówkami satyną czy jedwabiami.
Zaczęto wprowadzać spiralne fiszbiny dzięki, której ruch był bardziej swobodny, haftki zastąpiono zamkiem błyskawicznym co w znacznym stopniu ułatwiło zakładanie i zdejmowanie gorsetu.
W tych latach zdecydowanie liczyło się oszałamiające wrażenie i mega sex appeal. Po prawej stronie przykład stosowanej bielizny.

Druga wojna światowa to był bardzo trudny okres dla paryskiego „wielkiego krawiectaw”. Pomimo ograniczeń w produkcji przemysłowej i ubogich tkanin próbowano projektować nowe stroje.

W latach 40 na co dzień noszono stroje sportowe, które wzorowane były na typowych ubraniach zakładowych. Pojawiał się również proste chłopskie sukienki, a nawet stroje ekstrawaganckie. Kobiety żeby atrakcyjnie wyglądać marszczyły swoje talie ale musiały się nagimnastykować aby oszczędzać na materiale.
W czasie wojny bielizna niestety była rzadkością, głównie z przyczyn niedostępności. Fabryki nie produkowały (również innych ważnych produktów) gdyż były zarekwirowane na potrzeby wojny.
Niezależnie od pozycji społecznej kobiety same podejmowały się szyć bieliznę z różnego rodzaju materiałów.
Chwilowo pojawiły się gorsety gumowe, prawdopodobnie nie cieszyły popularnością. Brak pończoch powodował, że kobiety musiały chodzić w skarpetkach i butach ukazując gołe nogi.

Kilka lat wystarczyło aby francuska moda odżyła. Modne stały się proste spódnice, szerokie ramiona. A w 1947 roku Christian Dior wylansował „New Look”. Wydłużył spódnicę, biust podniesiony biustonoszem i „talia osy”. Kobiety nie tylko były zadowolone z nowej sylwety ale również z pojawienia się nowej bielizny. Otóż „New Look” wymagał nie tylko ekstrawaganckiej bielizny ale również nadania odpowiedniego fasonu kreacjom. Sławne zdanie Christiana Diora brzmiało : „Bez gorsetu nie ma mody”. Gorsety te może nie były tak bardzo rozbudowane jak wcześniej ale wyprodukowany nowy typ obejmował wyłącznie talię. Niestety nowe gorsety („osy”tak je nazywano) były nadal niewygodne. Były bardzo sztywne, podtrzymywane fiszbinami i były sznurowane z tyłu. Kobiety nie lubiły tych gorsetów i często zastępowano je mniej podkreślającymi kobiece wdzięki gorsetami z satyny, które zamiast niewygodnych fiszbin posiadały poduszki na szwach i biodrach. 

Lata 1947 – 1964 to coraz większe tempo życia i sprawiało to, że zmiany w ubiorze nabrały większe przyspieszenie. W tych czasach ogromna rolę zaczęło odgrywać kino i jego gwiazdy, a nawet sport. Ale największy wpływ miało chyba młode pokolenie, które pragnęło ubierać się według własnych upodobań. Zapanowała moda na jeansy, bluzki, swetry, a nawet krótkie spódniczki itp. 

Lata 50 to powrót do francuskiej elegancji. Paryscy krawcy Christian Dior, Christobal Balanciaga, Pierr Balmain, Nina Ricci i wielu innych zdecydowanie zapewnili francuskiej modzie światowy rozgłos. Wystawne i bujne życie towarzyskie stwarzało dla niech okazję do tworzenia niepowtarzalnych kreacji.
Lansowana była figura o bardzo kobiecych kształtach ( zdjęcie z lewej). Bielizna była bardziej opływowa, a szpiczasty kształt biustonoszom nadały szwy w formie kół. Przebojem lat 50 stały się biustonosze bez ramiączek i zostały stworzone z myślą o sukniach wieczorowych. 

Lata 60 70 80 XX to okres całkowitej przemiany i w zasadzie to młodzież namieszała w modowych trendach. Starsze pokolenie traktowało to młodsze jako odrębną grupę społeczną głównie dlatego, ze mieli inne zainteresowania, inne gusta i oczywiście ubrania. Kobiety uzyskały prawo wyborcze, zaczęły domagać się również równouprawnienia w zasadzie w każdej dziedzinie. Zajmowały różne stanowiska i chciały również same podejmować decyzje o swoim ubiorze. Tak więc spodnie zakładały niezależnie od wieku i o każdej porze dnia.

W latach 60 kobiety miały potrzebę dużej swobody i rezygnowały z noszenia staników. Uważały, że jego noszenie jest tak niedorzeczne jak niedorzeczne było noszenie gorsetów w minionych epokach.

Lata 70-80 to sylwetka „luźna” brak podkreślenia talii i dopasowanych ubrań. To okres bez usztywnianej bielizny, więc nie było tu mowy o gorsetach.

Pod koniec lat 70 przyszła moda na retro co spowodowało powrót do sylwetki, która łączyła w sobie typowe cechy do lat 40-50. Obowiązywała wąska talia spięta szerokim paskiem, podwyższone ramiona poduszkami, proste i wąskie spódnice i pantofle na wysokim obcasie.
Kobiety pragnęły posiadać niepowtarzalne ubrania, dlatego korzystały z usług krawieckich skąd ubrania wychodziły niepowtarzalne, w pojedynczych egzemplarzach i co najważniejsze nie wchodziły do seryjnej produkcji. Na zdjęciu projekt Yves Saint Laurent z 1976 roku, bawełniana suknia składająca się z dwóch części: gorsetu i spódnicy.

Modna na naturalność w 60-70 spowodowała zredukowanie bielizny do minimum. Dopiero w latach 80 zyskała większe znaczenie kiedy to Chantal Thomass wylansowała kolekcję bielizny z pasami, podwiązkami i pończochami z dodatkiem koronki. 

Lata 76-96 to sylwetka poszerzona w ramionach – to główna cecha charakterystyczna tych lat. Praktycznie „wszystko było szerokie” ale talia musiała być zaznaczona. Zainspirowany finezją bielizny w formie wierzchniej był Jeana-Paula Gaultiera. W swojej kolekcji w 1980r. gorset pełnił funkcję stanika sukni oraz marynarki, połączył go również z kloszową spódnicą. W latach 90 zaprojektował kostiumy dla Madonny (zdjęcie z lewej) na jej światowe turnee. Uwagę zwróciły jej gorsety, które to charakteryzowały się szpiczastym stanikiem, w rodzaju „pocisków” z lat 50. (Obecnie gorset ten można zobaczyć w Muzeum Mody).

Również Christian Lacroix wówczas współpracujący z domem mody Patou zaprojektował nowatorskie stroje nawiązując do baroku. Wykorzystane zostały do tej kolekcji bardzo ekskluzywne wzory, kosztowne tkaniny, hafty, cienkie koronki. Około 1987 roku Christian Lacroix otworzył własny dom mody i w jego kolekcjach dominowała barokowa tendencja.

Christian Lacroix i kierujący domem mody Chanel Karl Lagerfeld nadali początek nowemu stylowi, który został nazwany „couture” (łączenie różnych tendencji panujących w preta-a-porter).

Moda w końcu została doceniona jako forma sztuki. Pokazy Thierry Mugler czy Jeana-Paula Gaultiera to były (i nadal są) wielkim wydarzeniem i oczekuje się na nie z niecierpliwością. Powoli zacierała się granica między pret-a-porter, a haute cuture. 

Pod koniec lat 80 talia została podwyższona, ramiona naturalnych rozmiarów. Lansowano sylwetkę na kształt odwróconego trójkąta. Kobiety nosiły legginsy i obszerne swetry lub tuniki, a najnowszym wynalazkiem było body – pomysł Donny Karen. Body nie miało żadnej określonej linii. Strój taki sprawiał wrażenie jak by to kobieta właśnie wyszła z zajęć z aerobicu – najbardziej modne zajęcia lat 1980.

Lata 90 to nie wątpliwie podkreślenie kobiecej figury. Bardziej akcentowano piersi, biustonosz był pożądany bardzo niż kiedykolwiek. Kobiecym ideałem stała się Pamela Anderson czy Cindy Crawford. Gorset lat 90 to dość szeroki wybór. Kobiety ubierały go już nie tylko jako bieliznę ale jako górną część garderoby. Jednak najczęściej widoczny gorset był na wybiegach słynnych projektantów (zdjęcie po prawej Christian Lacroix Haute Couture  1990 rok).

W modzie ulicznej dominował styl dość kiczowaty i nie chodzi tu o fason ale o przesadę we wszystkim i na każdym kroku. Modne były spodnie z wysoką talią, zwężające się na dole, styl grunge – dziurawe spodnie, topy zazwyczaj odsłaniające brzuchy, ortalionowe dresy itp.

Jednym z największych modowych przebojów końca XX wieku było wprowadzenie stroju sportowego do codziennego użytku. Duży wpływ na to miało masowe uprawianie sportu. Na pewno pamiętacie te dresy kreszowe… i to chyba one delikatnie przyćmiły obecność gorsetu w latach 90.

Pod koniec lat 90 projektanci podejmowali próby powrotu do mody na bardziej okrągłe kobiece kształty. I tak oto powstały biustonosze z usztywnianymi miseczkami, które zarówno powiększały jak i podkreślały piękne biusty. Lansowane również była bielizna lekka i przejrzysta, która była niewidoczna pod ubraniem i sprawiała wrażenie nagości. Projektanci coraz chętniej inspirowali się strojem historycznym XVII wieczny panier (to usztywnienie z fiszbinowych lub trzcinowych obręczy wszywane do spodniej halki) i XIX wieczne krynoliny i turniury stały się jednym z głównych elementów pokazów. Wpływ XVII i XIX wieku można było zaobserwować u takich projektantów jak: Karl Lagerfeld, Christian Lacroix (zdjęcie po lewej 1996r.), Jeana-Paula Gaultiera, Vivienne Westwood.

W XXI wieku street fashion to totalna ewolucja i tu każdy jest dla siebie stylistą. Tworzy własny styl, zestawy według własnych upodobań, w sklepach sieciowych czy w second hand. A w kreowaniu indywidualnego wizerunku wspierają nas dodatki takie jak makijaż i fryzura.

Każdy widzi jak moda nabrała tempa i zmienia się z sezonu na sezon. Zaskakujące kreacje proponowane przez projektantów nie byłyby tak sławne gdyby nie „gwiazdy”, które je promują. Bo przecież to jest czas kiedy to gwiazdy muzyki czy filmu dyktują co jest teraz trendy.

Możemy zauważyć, że wiele modowych hitów XXI wieku to inspiracje z poprzednich dekad. W ten właśnie sposób na salony gorset wprowadziła współczesna "królowa burleski" Dita Von Teese. Rozczarowana brakiem oryginalności stworzyła własny styl, inspirowany modą retro, który szybko przysporzył jej popularności i uznania. Przez wieloletnie noszenie gorsety Dita zmniejszyła swoją talię do 55,8 cm.

W 2006 roku odbyła się premiera pierwszej książki Dity Von Teese, Burlesque and the Art of the Teese/Fetish and the Art of the Teese. W książce opisuje historię burleski i fetyszu.

 
 

Przedstawione zdjęcia gorsetów oraz suknie to wybrane modele i nie oznacza to, że tylko takie były w użyciu. 

W zależności od klasy społecznej ilość i jakość gorsetów była różna. Np. w XVIII wieku Maria Antonina posiadała wiele gorsetów z kosztownych tkanin, natomiast mniej zamożne kobiety musiały zadowolić się niską jakością gorsetu często w jednym egzemplarzu.

Jak widzimy gorset towarzyszy kobiecie już od wielu dekad. Jedne traktowały go jako element kobiecej garderoby, a drugie jako integralną część własnego ciała. Dużą presje również wywierała panująca moda np. w epoce wiktoriańskiej kobiety nosiły ciasno wiązane gorsety, by uzyskać pożądaną wówczas figurę klepsydry, która wręcz wymagała obecności gorsetu. Kobiety niezważająca na swoje zdrowie ślepo podążały za panującymi trendami.

Obecnie podstawową funkcją gorsetu jest usztywnienie tułowia, uwydatnienie biustu, podkreślenie i wysmuklenie linii talii. Niestety funkcja gorsetu została rozszerzona o odchudzanie.
Zanim jednak postanowicie założyć gorset w stylu epoki wiktoriańskiej pamiętajcie o zachowaniu ostrożności. Lekarze podkreślają, że noszenie gorsetu przez dłuższy czas może doprowadzić do deformacji nie tylko kręgosłupa i żeber, także organów wewnętrznych (tj. wątroba, śledziona i nerki, płuca, a to może powodować ich niewydolność). W związku z tym skutkiem noszenia gorsetu może być niewydolność oddechowa.
Należy również zwrócić uwagę na to, że gorset może ograniczyć proces dotleniania organizmu. A tlen nie tylko wspomaga metabolizm, lecz także funkcjonowanie narządów ciała. Ponadto długotrwałe noszenie ciasnych gorsetów może doprowadzić do podrażnienia skóry, powstawania siniaków i opuchlizny, a do ich powstania może dojść np. podczas próby siadania lub schylania się, ponieważ wówczas ruchy ciała są ograniczone.
Pamiętajcie aby nie sznurować się zbyt mocno i aby gorset nie był noszony dłużej niż 5 godzin.

Bo przecież zdrowie jest najważniejsze:)

 

 

Źródło inspiracji do napisania tekstu: Moja praca dyplomowa, "Historia mody: Boucher Francois, "Kanony piękna" Zmieniający się wizerunek kobiety 1890-1990" Kate Mulvey 

Ilustracje: "Historia mody", "Kanony piękna", internet, moje rysunki.

The Style Factory

6 komentarzy

  1. Elegancki, niezwykle kobiecy i seksowny. Gorsety podbily serca kobiet na calym swiecie. Wczesniej jednak ich mam, babci i prababci. Jesli kobieta nie ma w swojej szafie chociaz jednego gorsetu koniecznie musi to zmienic!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *